piątek, 27 grudnia 2013

1.Wakacje

                                





Minęło 3 dni od zakończenia roku szkolnego. Każdy był w niebo wzięty wakacjami i wygraniem strefy footbool'u.
Mark był w swoim ulubionym miejscu w Japonii (Domyślacie się co robił).

-Hej Mark
Nagle usłyszał Endou  
-O hej chłopaki:). odpowiedział Nathanowi i  Jude'owi
-A ty jak zwykle trenujesz.Dopiero skończyły się zawody odpuść trochę -powiedział Nathan
-skończyły się czy nie skończyły będę grał i tak i już zawsze,zawsze,zawsze.............
-No dobra rozumiemy.powiedział Nathan  
-W takim razie..... /nie dokończył Jude bo przeszkodziła mu .......JAKAŚ DZIEWCZYNA???
-O BOŻE GDZIE JA DOSZŁAM . I PO CO MI TO BYŁO.
 -Yyyyyy.... cześć kim kolwiek jesteś. powiedział Mark
-Oooo sory jeśli wam przeszkodziłam jestem Mai
-nie nie spokojnie ja jestem Mark to jest Nathan,a to jest.....
-Jude.dokończyła brązowo-włosa dziewczyna
-skąd znasz moje imię.powiedział Jude
-Nie dawno się przeprowadziłam ale słyszałam o tobie
 -Dobra,dobra. Koniec tej gadki.przerwał Nathan
-A tak właściwie jak ty się tu znalazłaś
-Uciekłam.-powiedziała mai
-Ale skąd. nagle zapytał
-AXEL!!!!-krzykneli nagle wszyscy nawet Mai, bo znała go z telewizji
- Yym, po co tyle pytań???-zapytała
- Ehhh...Jesteśmy ciekawscy-przyznał Mark
-Widać-odpowiedziała brązowo-oka
Wiecie kocham piłkę.W moim kraju nie ma zawodów dla dziewczyn nigdzie nie ma nawet,żeby dziewczyny grały w drużynie z chlopakami.
-Tak.....(szkoda mi jej przecież każdy może grać w piłkę)-pomyślał Mark ze smutkiem
Trzeba by coś z tym zrobić kążdy może grać w piłkę no ,ale jest późno hmmm...Jutro o 10:00 tutaj
-Jasne-odpowiedział Sharp
-Niech ci będzie Mark-przyznal Nath
Ale Axel nic nie odpowiedział tylko kiwną glową
-Ja będę
-Trafisz do domu i tutaj spowrotem-zapytali
 - chyba tak...mieszkam na wiśniowej eeeem...-westchnęła 
-Ja też mieszkam na tamtej ulicy!-Wykrzyknął kapitan
Możemy pójść razem jeśli chcesz znajdziemy twój dom
-Ok.
-No to chodźmy-pośpieszał Mai Endou
Ale ona się jeszcze chwile popatrzyła na piękny zachód słońca nagle odwróciła się i potknęła się o mały płotek. Lecz na jej szczęście Mark się śpieszył do domu.
-(będzie bolało- pomyślała. Ale zanim się zorientowała,że złapał ją Mark zendlała ze strachu
-Mai.Mai.Mai obudź się
-mama,tata miałam dziwny sen. Było tam czterech chłopaków wszyscy się rozeszli potchnełam się o płotek i nagle złapał mnie chłopak imieniem Mer...Merk....MARK!!!-wykrzynęła radośnie
-To nie był sen kochanie-odpowiedziała mama Mai
-Która godzina tato???-spytała brązowo-oka
-9:30 Maji
-Tato nie mów do mnie Maji mów Mai jak wszyscy.-krzyknęła oburzona Maji
Chwila co!? 9:30!!!Moje spotkanie! Spóźnie się!!!
-Gdzie??? MAI!!!
40minut później.
Nie spóźniłam się???
-Trochę.Czujesz się lepiej???A i ja byłem już wcześniej wiesz z czym nic nie można z tym zrobić
Ale możesz iść na nasz trening.
-Dobrze przyjdę. O której???
-Za pół godziny.
-Aha.Ok.
-No to do zobaczenia.
-Mark czekaj
-Znów nie wiesz jak wrócić
-Wiem.
-No to o co chodzi???
-Dzięki za ratunek.
-Nie ma o czym mówić. Najwyżej złamała byś nogę.
-Może...,ale tak szczerze mówiąc ja nie chce grać w piłkę i wolę o tym nie mówić.
-Aha dobrze.
-Jeszcze raz dzięki.-podbiegła do Evansa i dała mu całuska w policzek i pobiegła.(chcecie zobaczyć minę Marka na to macie obrazek pod spodem)
 -Nie...Nie ma sprawy
 

 _________________________________________________________________________________

*   *    *
zapowiedzi Mai
2 dzień w Japonii  był cudowny.
a oprócz tego co ja zrobiłam
pocałowała chłopaka,którego ledwo znam
porażka. Ale coś w nim jest tylko nie mówcie,że się zakochałam.Co bedzie dalej
dowiecie się w następnym rozdziale
pt:,,Przeszłość''.Ale będzie się działo

_______________________________________________
i co zaskoczeni wstawiłam jednak rozdzial tego samego dnia,którego myślałam,że żucam to:) *Radość*
może jednak dam rade ale powiedzcie podoba wam się ok.ok. tyle na dzisiaj nara lovciam:) 


 
 
 
 



Nie umiem pisać chciałam spróbować.:( zawieszam:(

        to co w tytule zawieszam nie na zawsze ale zawieszam nie mam proprostu czasu
mało weny i nie umiem pisać

A TAK Z INNEJ BECZKI MAM FACEBOOKA I NIM SIĘ  TERAZ ZAJMUJĘ KONTO O VIOLETCIE. LINKA MACIE I PLISKA POLUBCIE BO JEŚLI NA BLOGU MI NIE WYPALIŁO TO NIE ZNACZY,ŻE TAM NIE WYPALI BO CAŁKIEM DUZO OSÓB PATRZY.
I BIERZE UDZIAŁ W GRACH I ZABAWACH :)
  

LINK----------------> https://www.facebook.com/pages/Adminka-Vilu-Tini/650238275018857?ref=tn_tnmn<-------------------------
POLUB TO BĘDĘ WDZIĘCZNA I LIN & KEISZ NASTĘPNY ROZDZIAŁ BO WARJUJE PLISKA:D      WENY BO SIĘ NIKT JUŻ DOCZEKAĆ NIE MOŻE KAŻDY CHCE ROZDZIAŁ WIĘC RUCHY LENIEEEE

środa, 11 grudnia 2013

Nie wiem co się dzieje

            naprawde nwm co sie dzieje nie mam weny a juz mialam nawet pomysl
co sie stalo ja nwm to dla mnie smutne mialam tyle pomyslow.

wiecie co ma m tylko jeden pomysl potrzebuje.....Emi......


Dobrze widzicie Emi, ona jest mną tak samo jak Kesha.
potrzebuje wspolblogerki. moze to byc nawet osoba ktora ma juz blogi swoje o inazumie

wiec zrobmy tak emi wykasuwuje i zastapi ja jakas inna osoba

wystarczy wysłać mi jakięs krótkie opowiadanie ale nie za kotkie gdzieś z 20linijek
wyślecie mi linka lub coś w komku TEGO POSTA



A TEMAT OPOWIADANIA TO VIOLETTA I RESZTA STUDIO ON BEAT ALE SWOJE WYMYSLONE PRZEZ SB MA BYC CHOCIAZ 3 NEW BOHATEROW.
czas do 18 grudnia 2013.r weny i powodzenia



Dzięki kofam>3

                                                                                                                                            KESHA

niedziela, 1 grudnia 2013

HEJ NEW BLOG I POZDROWIENIA DLA LINY I KEISHY, STARUNY I KRZYSZTAŁOWEJ

                                                                         Hej to new blog
I będziemy w nim pisać o inazumie eleven:)

Tutaj zapoznamy tylko z bohaterami:







MARK












SILVIA





 AXEL





JUDE




FABUKI











JIM







KEVIN





NATHAN




 BOBBY








SAM






ERIC




EMMA




MAI




 YELI





MAJI
 





NELLY










CELIA








MICHI











JO








i TO NA TYLE 

ZGADNIJCIE W KOMKACH KTÓRA Z DZIEWCZYN TO EMI ,A KTÓRA TO JA :)


 PA:D I ŻYCZCIE MI WENY